⚠ UWAGA ⚠ Docierają do nas sygnały, że możesz natknąć się w sieci na FAŁSZYWE STRONY INTERNETOWE z użyciem wizerunku TAURONA.
Strony te promowane są w mediach społecznościowych i komunikatorach.
W ten sposób cyberprzestępcy próbują wyłudzić pieniądze na rzekome inwestycje realizowane z Grupą TAURON. 
 
Apelujemy do klientów o szczególną ostrożność! Nie należy klikać w podejrzane linki, ani podawać swoich danych osobowych. Nie prowadzimy w mediach społecznościowych żadnej kampanii inwestycyjnej dla klientów!

Zawód energetyk. Wczoraj i dziś

10.08.2023
Ewolucja, a zarazem stale postępujący rozwój, wpisane są w każdy wykonywany przez człowieka zawód. Jednak nie zawsze zmiany zachodzą w tym samym tempie i natężeniu. Energetyk to przykład zawodu, który w ciągu stu kilkudziesięciu lat przeszedł diametralne przeobrażenie.
Pracownik energetyki to członek grupy zawodowej, którą nadal można zaliczać do profesji relatywnie młodych. Narodziny zawodu trzeba umiejscowić w ostatnich dekadach XIX w. - To wtedy, a dokładnie w 1882 r. słynny Thomas A. Edison (1847–1931) uruchomił pierwszą na świecie sieć elektroenergetyczną, która zaczęła dostarczać prąd do kilkudziesięciu domów nowojorskiego Manhattanu. Z kolei w 1887 r. inny znany wynalazca Nikola Tesla (1856–1943) opatentował silnik indukcyjny zasilany prądem przemiennym – trwająca przez długie lata „wojna” pomiędzy tymi dwoma wielkimi umysłami przełomu XIX i XX wieku to tak na marginesie dobry materiał na książkę, a zarazem najlepsza reklama początkowych dziejów energetyki w ogóle – uważa dr Marek Żak, Kierownik Działu Historii Górnictwa i Hutnictwa Miedzi Muzeum Miedzi w Legnicy. Już wtedy zdawano sobie sprawę, że nowa technologia będzie napędzać rozwój ludzkości. Stąd w latach osiemdziesiątych XIX w. na uczelniach wyższych zaczęły się pojawiać nowe kierunki studiów związane z rodzącą się wówczas branżą. Miały one wprowadzać studentów w tajniki elektrotechniki, chociaż tak naprawdę dopiero stawiano pod nią podwaliny.

Początek i przełom

Ostatnia dekada XIX i pierwsza dekada XX w. to stały rozwój sieci elektroenergetycznej w kolejnych krajach na całym świecie. Przybywało miast oświetlanych żarówkami ulicznych latarń oraz posiadających komunikację miejską napędzaną prądem (tramwaje, a później także trolejbusy). - To nadal jednak zaledwie początek, a kolejne lata to jeszcze szybszy rozwój tego krytycznego elementu infrastruktury gospodarczej, który na zawsze odmienił oblicze ludzkiej gospodarki – podkreśla dr Żak. - Rozwój, który trwa do dziś i w każdym następnym pokoleniu definiuje na nowo również naszą codzienność.

Specjalista potrzebny od zaraz

Od zarania do poprawnej i stabilnej obsługi sieci energetycznej konieczna była wykwalifikowana kadra pracownicza. Jej narodziny oraz rozwój to proces zachodzący równolegle do rozwoju energetyki w ogóle. Kontrolowanie energii elektrycznej, obsługa specjalistycznego sprzętu i narzędzi, zabezpieczenie elektrowni czy linii energetycznych - z tym mierzyli się pracownicy pierwszych zakładów energetycznych, którzy kładli fundamenty zawodu energetyka. Ich praca wymagała po pierwsze odpowiedniej wiedzy, a po drugie bezwzględnego przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Te reguły nadal obowiązują, choć branża przeszła ogromne przeobrażenia i wciąż dynamicznie się rozwija. - Postęp technologiczny sprawił, że dzisiaj już nie pamiętamy, jak było kiedyś, i nawet nie chcemy już wracać do tamtych czasów – opowiada Leszek Plutowski, starszy mistrz Regionu Średnich i Niskich Napięć w Legnicy - Pozostały tylko wspomnienia. Przykład – kiedyś słupołazy były na porządku dziennym, a podnośnik koszowy marzeniem. Teraz podnośnik jest czymś normalnym i powszechnym, a słupołazy? Dla młodych, egzotyką. Narzędzia, sprzęt BHP, urządzenia i aparaty elektroenergetyczne stosowane dzisiaj, to przysłowiowy XXI wiek, większości z nich kiedyś nie było, i nie mamy ich do czego porównać.

Branża naznaczona rozwojem

Technologia wykorzystywana w energetyce stale ewoluowała. Z jednej strony jej rozwój pozwalał na coraz lepsze usługi, z drugiej potrzeby rynku wymuszały dalszy rozwój stosowanych rozwiązań technicznych. Wiele z tych zmian można z powodzeniem wpisać w ogólny obraz rozwoju gospodarki i technologii wykorzystywanej przez człowieka. Jedną z nich jest miniaturyzacja sprzętu, który każdego dnia towarzyszy pracownikom energetyki. - To, co w pierwszej połowie XX w. ważyło dobre kilkaset kilogramów i miało koła, które umożliwiały transport, pół wieku później mogło być przenoszone w jednej ręce – zauważa dr Żak. - I nie należy zakładać, iż dotarliśmy w tej materii do ściany. Innym, całkiem zresztą banalnym spostrzeżeniem jest to dotyczące wykorzystania tworzyw sztucznych (polimerowych) – pierwsze narzędzia wykonywano z drewna, metalu, niekiedy wykańczano elementami papierowymi (np. tarcze pierwszych mierników), a dzisiaj nikt sobie nie wyobraża gospodarki bez surowców sztucznych, energetyka nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Ich właściwości izolujące są nie do przecenienia. Dlatego narzędzia drewniane czy metalowe widzimy dzisiaj częściej w składnicach staroci, a czasem także w placówkach muzealnych.
- Specjalistyczny sprzęt i narzędzia, ich ogólna dostępność sprawiła, że nasza praca stała się dużo efektywniejsza, łatwiejsza i przyjemna – opowiada pracownik TAURON Dystrybucji - Postęp technologiczny, nowoczesne podejście do bezpieczeństwa pracy sprawiły, że realizujemy zadania, które dawniej były nieosiągalne, np. wszystkie prace pod napięciem czy też wykonywanie zdalnie czynności łączeniowych.

Informatyka i technologiczny skok

Tak jak w wielu innych branżach prawdziwy przełom w pracy „energetyka” stanowi dynamiczny rozwój technologii komputerowej i informatyki, która w ciągu niespełna kilku ostatnich dekad dokonała niewyobrażalnego postępu. Zmieniło to nasze życie, zmieniło to także pracę w energetyce. Dzisiaj wiele czynności można wykonać najzwyczajniej w świecie zdalnie za pomocą komputera, bez konieczności wyjazdu w teren. Niesamowita oszczędność czasu, ludzkiej pracy oraz środków i narzędzi. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było sobie to wyobrazić.

Elektromonter – wciąż na pierwszej linii

Warto jednak pamiętać, że praca szeregowego robotnika w energetyce była i mimo wszystko nadal jest oparta na ciężkiej fizycznej pracy. Chociaż obecnie pracownicy dysponują sprzętem do prac ziemnych, podnośnikami do pracy na wysokościach, to jednak nadal stanowi on tylko uzupełnienie dla pracy ich rąk. A jak swoją pracę postrzegają sami pracownicy TAURON Dystrybucji? Przede wszystkim jako misję. – Trudności związane są z mnogością przepisów wewnętrznych, wytycznych, instrukcji, zarządzeń, standardów, różnych kompetencji, sprawozdań, tabelek – opowiada Leszek Plutowski. – Ale satysfakcja jest większa, zwłaszcza jeśli uczestniczymy w pionierskich rozwiązaniach. Grupa naszych pracowników wdrażała pierwsze prace pod napięciem na liniach napowietrznych 20 kV, czego pokłosiem był udział w różnych pilotażowych programach (np. FDIRa). Uczestniczyliśmy w prezentacjach i pokazach jak wykonać prace bez wyłączeń odbiorców, jak choćby montaż łączników radiowych 20 kV bez wyłączeń.

Energetyka. Dla młodych?

Energetyka tzw. przesyłowa, automatyka zabezpieczeniowa i przekaźnikowa, komputerowe zabezpieczenie obsługi systemów energetycznych, koordynacja ruchu urządzeń energetycznych - to współczesne oblicze branży energetycznej, która wciąż dynamicznie się rozwija. A to sprawia, że wciąż potrzebuje też młodych pracowników. Zwłaszcza, że przygotowanie do zawodu to wieloletni proces. Stąd współpraca TAURON Dystrybucji z uczelniami i szkołami zawodowymi. To po prostu inwestycja w przyszłe kadry, dlatego warto tę współpracę poszerzać i zacieśniać.

Pomagamy tworzyć nowoczesne pracownie w szkołach, zapraszamy do nas na zawodowe praktyki i staże, pokazujemy jak teoria działa w praktyce - mówi Lilianna Jaworska, kierownik Biura Rozwoju Organizacji TAURON Dystrybucji. Zależy nam, aby przyszli energetycy widzieli w nas pracodawcę, który stawia na rozwój zawodowy pracowników i korzystanie z nowoczesnych technologii i narzędzi w codziennej pracy.